Nowe Metody Utrzymywania Szarej Pleśni z Dala od Upraw cz. 2

Opublikowane przez Zbigniew Szak w dniu

Nawiązując do pierwszej części przedstawimy, co robić by wypośrodkować przyczyny powstawania szarej pleśni a przede wszystkim skuteczne metody unikania jej…

Nowe Metody Utrzymywania Szarej Pleśni z Dala od Upraw cz. 2, trawka24

Zatem pierwszą bardzo istotna rzeczą jaką należy robić to dokładny pomiar wilgotności w pomieszczeniu do uprawy, ponieważ Szara pleśń ma kłopot z osiedleniem się na roślinach, gdy wilgotność względna wynosi 45 % lub też mniej, więc podstawową częścią eliminacji tej choroby jest monitorowanie poziomu wilgotności. Jeżeli posiadasz wadliwy sprzęt monitorujący bądź go nie masz wcale w ten czas nie znasz poziomu wilgotności w pomieszczeniu do uprawy, to już na starcie jesteś przegrany..

W chwili kiedy decydujesz się na jakąś „tam” hodowle i zależy Ci bardzo na wysokich plonach oraz na dobrej jakości towaru polecamy zainwestować w sprzęt, który będzie informował Cię o danej sytuacji. Na rynku znajdziesz kilka firm, które produkują sprzęt i aplikacje do bezprzewodowego monitorowania i transmisji danych klimatycznych w pomieszczeniu do upraw. Tak zainwestowane pieniądze w psychrometr lub dokładny bezprzewodowy system cyfrowy z pewnością pomoże Ci uniknąć problemów spowodowanych niedokładnymi pomiarami higrometru. Podpowiemy, że są już takie zabawki o mocno zaawansowanej technicznie higrometry umożliwiając nawet ustawienie alertów dla ostrzeżeń tekstowych lub e-mailowych, jeśli wilgotność wykracza poza optymalny zakres. Czasem czytając takie wiadomości mam wrażenie, iż znajdujemy się w jakimś filmie….

Obserwacja pomieszczenia do uprawy to także priorytet

W przypadku Szarej pleśni problem zaczną się bardzo często w miejscu nie widocznym dla naszego oka ponieważ ukryta jest na głównej łodydze pąków. Dlatego w momencie, gdy zobaczysz aktywne zarodniki, które mogą wyglądać jak rozmyte, białe plamy, bądź świadomy że jest już za późno, żeby uratować ten pączek. Monitorowanie twoich roślin jest tu bezwzględne i nie podlega żadnych wątpliwości zwłaszcza fazach szczytu i późnego kwitnienia. Tu podstawą jest kontrola, która mierzy się na dwie miary z możliwością wykorzystania ich czyli niezastąpiony wzrok i węch.

Zaczynamy od części wizualnej. Zatem bacznie musisz przyjrzeć się swoim rośliną od góry do dołu gołym okiem oraz za pomocą lupy powiększającej. To odmiana Botrytis powszechnie zaczyna się na liściach i łodygach tuż nad strefą korzeni. Jak by tak usiąść i pomyśleć na ludzki rozum to wilgoć w strefie korzeni tworzy obszar o wysokiej wilgotności rozciągający się od strefy korzeniowej na stopę. Natomiast dzieje się też tak że idzie to też ku górze do rośliny, a szara pleśń gra główne skrzypce i rozwija się w glebie oraz w podłożach strefy korzeniowej.

Jeśli znajdziesz się w sytuacji takiej, że zobaczysz otoczenia pąków oraz pojedyncze liście lub blaszki liści co mają szarawo, brązowe lub kasztanowe oraz widoczne zwinięte, martwe lub odrywają się od głównego pąka jest prawdopodobne, że szara pleśń ropieje w tym miejscu z wnętrza pąka. W zaawansowanych stadiach infekcji zobaczysz szarą plamę zarodników pleśni w postaci białej masy.

Pomysły co nie których hodowców mogą zaskoczyć nie jednego osobnika a mianowicie wycinają tylko dotkniętą część pąka, a resztę pozostawiają na roślinie. Zapamiętaj raz na zawsze jest to ogromny błąd. Cały pączek jak i zarówno cała gałąź i łodyga, na której się znajduje, a nawet cała roślina, zmusza do natychmiastowego usunięcia z miejsca uprawy i poddany kwarantannie lub zniszczony. Jeśli doszło już do takiej sytuacji zapewne, że szara pleśń przeszła do innych części tej samej rośliny i prawdopodobnie do sąsiednich roślin.

Zatem przechodzimy do części węchu. Jeśli jesteś szczęściarzem i masz wrażliwy nos prawdopodobne jest, iż poczujesz szarą pleśń, zanim ją dojrzysz. Używając słowa wilgotny przez ludzi, opisujących swoją marihuanę wiąże się to jednoznacznie, że pączek jest zbyt wilgotny i prawdopodobnie pleśnieje.

W trakcie suszenia i utwardzania pąków szczególnie uważaj na szarą pleśń. Ponieważ kontakt z grzybami jest niebezpieczny a szczególnie są szkodliwe dla płuc. Uważnie przyjrzyj się jej, a jeśli zobaczysz choćby maleńki ślad pleśni, nie wdychaj ich przez parownik lub spalanie.

Przygotowanie środowiska nieprzyjaznego dla rozwoju pleśni

Oprócz zachowania odpowiedniej wilgotności istnieje inna strategia by zapewnić rośliną mniej podatne warunki dla szarej pleśni. Jedną z takich taktyk jest podlewanie rzadko i jak najmniej, bez powodowania więdnięcia roślin. Często zaleca się ograniczenie podlewania do najniższego bezpiecznego poziomu, w chwili okresu szczytowego kwitnienia przede wszystkim, gdy obecne są już gęste, tłuste pąki indica.

Spróbować można takiego systemu polegającym na podlewania wczesnego dnia, aby wilgoć miała czas odparować ze strefy korzeni i wydostać się z liści, zanim wyłączymy światło. Podczas cyklu wyłączenia światła wydziela się okres niższych temperatur i zastoju powietrza. Zatem w chwili kiedy zdecydujesz się podlać bądź choćby spryskać liście tuż przed wyłączeniem światła, możesz narazić plony na szarą pleśń. Opryskiwanie liści na pąkach rozpoczynających się w fazie szczytowego kwitnienia – nawet cienkich pąkach sativy również może narazić na ten problem.

Kiedy podjąłeś decyzję o klonowaniu, to rób to tylko i wyłącznie z własnych roślin ponieważ ryzykujesz zachorowaniem. Zarodniki pleśni są wystarczająco rozwinięte, aby pozostawać uśpione od fazy klonowania i rozpoczynają działanie, gdy mają wilgotne pąki do ataku. Wiesz już, że sprowadzanie klonów spoza pomieszczenia do uprawy jest głównym wektorem szkodników i chorób.

Ważną informacją jest także to, że kiedy korzystamy z suplementów w fazie kwitnienia, zwłaszcza te organiczne, to najprawdopodobniej zawierają azot. Normalne jest dla wszystkich uprawiających konopie, że fazie kwitnienia potrzebują azotu, lecz istotne jest by nie dawać jej za dużo.
Zmniejszenie ilości azotu uznajemy za kolejną taktykę stosowaną podczas ochrony naszych roślin przed szarą pleśnią, która niestety przyciąga tkanki roślinne obciążone azotem. Mimo, że podstawowe odżywki hydroponicznych przeznaczonych do fazy kwitnienia posiadają w swoim składzie mniej azoty w porównaniu do fosforu i potasu. Natomiast mimo wszystko w porównaniu do składników odżywczych w fazie wzrostu, ta zmniejszona część azotu może źle wpłynąć w czasie
fazy kwitnienia wyniku czego tworzące się warunki sprzyjające szarej pleśni.

Na koniec jeszcze raz ostrzegamy przed pilnowaniem dodawania jakiegokolwiek azotu, doradzamy skrupulatnie dobierać suplementy w fazie kwitnienia, używając ich dość skromnie.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Copyright © trawka24.pl